czwartek, 28 lutego 2013

Powalentynkowe FamiLove

Szybciutko jeszcze napiszę, pokaże, opowiem, zanim temat stanie się już mocno przeterminowny.
Walentynki - fajna okazja czy komercyjne święto z zachodu? W sumie nie ważne, bo nie o tym temat :)
Cóż... jest, przyjęło się, świętujemy, obchodzimy, kochamy się i generalnie mamy zasyp czerwonych serduszek już w styczniu :) btw wiecie, że walentynkowy szał przybył do Polski w latach 90tych?
my w tym roku poszliśmy z prądem i także 14 lutego zjedliśmy kolację przy świecach - własnoręcznie zrobione w domu sushi - pyszna zabawa! polecam! :)
małżowi się także dostało mały prezent. dlaczego o tym piszę? bo jak nigdy prezent był zaplanowany z premedytacją i nabyty już miesiąc wcześniej - na styczniowym kiermaszu w M1 od przemiłej sąsiadki ze stoiska obok :)
Małżu wypatrzył, chciał bardzo, ale zbyłam go, że niepotrzebna głupota, dzięki czemu prezent był jak znalazł. Udało się go przechować w tajemnicy nawet. Radość była przeogromna :D
Pięknie zapakowany, jakby specjalnie na tę okazję :)

A w pudełeczku kubek na poranną kafkę, po którym można pisać kredą wyznania miłosne przez rok cały :)
Małżu się cieszy po dziś dzień, kawę pije, a komunikacja kwitnie :P

Generalnie rewelacja!

Familove ma w zanadrzu jeszcze kilka takich fajnych pomysłów :)\

Znajdziecie ich na www.familove.wordpress.com oraz na fb www.facebook.com/familovedotcom




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz